Wirtualny gabinet lekarski. Czy to się sprawdza?

Wirtualny gabinet lekarski. Czy to się sprawdza?

Będąc aktywnym lekarzem, również w Sieci, poruszam się w niej jednak roztropnie. Nie diagnozuję Pacjentów – rozmawiam jedynie, głównie odpowiadając na pytania. Nie diagnozuję Pacjentów na podstawie wysyłanych mi zdjęć wyników badań. Wirtualnie mogę jedynie podpowiadać, gdzie najlepiej udać się, w celu poszerzenia wiedzy na temat swojej choroby. Czemu o tym piszę? Niejednokrotnie, widziałem na różnego rodzaju forach poświęconych danej grupie Pacjentów, screeny z wyników badania, czy to opisy badania echa serca, czy zapis EKG, czy nawet morfologię krwi z pytaniem do Członków grupy (sic!): „co to może znaczyć?” 

Jestem nieco przerażony takim zjawiskiem, gdyż w zasadzie prawnie nie istnieje porada lekarska bez jego osobistej wizyty. Wizyta wirtualna może być jedynie traktowana jako pewnego rodzaju subiektywna opinia. Pacjenta zawsze należy zobaczyć, przeanalizować wywiad chorobowy, zbadać, i dopiero jako całość postawić diagnozę i zaproponować leczenie.  Uważam, że należy być bardzo ostrożnym szukając pomocy w sieci. Jest to postępowanie nieodpowiedzialne i ryzykowne, ponieważ powierza się  innym swoje zdrowie i życie. Osoby bazujące na doświadczeniu pozostałych Członków grupy (jako Pacjentów, czy Rodziców dzieci chorych) łatwo mogą stracić zaufanie do swojego lekarza, a to jest kluczowe podczas komunikowania się Pacjenta z lekarzem. 

Oczywiście to dobrze, gdy Pacjent szuka i stara się dowiedzieć więcej. Należy to odróżnić od poszukiwania wiedzy, która stanowi podstawę do zadania pytań w rozmowie z lekarzem. Internet jednak nie powinien być traktowany, jak gabinet. Nigdy relacja wirtualna nie będzie tą tradycyjną. Wiem, naturalnie, że są już dostępne platformy elektroniczne, w których Pacjent (w nagłych i ciężkich chorobach) komunikuje się ze swoim lekarzem bezpośrednio (poprzez Skype, lub wysyłając scany badań wysyłane sms) – warto jednak zauważyć, że jest to komunikacja Pacjenta z lekarzem prowadzącym bezpośrednio! Ja uczulam wszystkich tych, którzy swoimi wynikami badań dzielą się, tak naprawdę z osobami trzecimi, które najpewniej z wykształceniem medycznym nie mają wiele wspólnego. To nierozsądne. 

W przypadku chorób dzieci, a szczególnie, chorób serca, zawsze należy sięgać opinii lekarza. Wymiana doświadczenia w różnych grupach, nie jest niczym złym, po to te grupy są, aby dzielić się swoimi obawami, komuś dodać otuchy, pomóc przygotować się czy to do przyjścia na świat dziecka z wadą serca, czy to logistycznie – czytam często, że Panie pytają o to, jak wygląda opieka nad dzieckiem w szpitalu, co należy mieć ze sobą dla dziecka, czy rodzic może być przy dziecku przez całą noc – i w takim wymiarze, te grupy są świetne. Tak naprawdę, informacje te powinny być dostępne na stronach szpitala, przychodni, a fora wypełniają te niedostatki. W chwili, gdy czytam epikryzy i litościwe: „co teraz?” – nalegam drodzy Rodzice, szanowni Pacjenci, kierujcie te pytania do lekarzy, którzy znają Wasze choroby, którzy również mają doświadczenie. Zaufajcie nam. Nigdy nie wiesz, kto siedzi po drugiej stronie monitora. 

Kochani, zatem, rozwagi. Internet ma być ułatwieniem, dlatego chętnie udzielam odpowiedzi poprzez komunikatory przy moich stronach, ale nigdy nie przeczytacie w nich, diagnozy czy szczegółowego opisu wyniku badań. Tego typu rozmowy, muszą dziać się z Pacjentem face to face. 

Pamiętajcie też, drodzy Rodzice i Pacjenci (w odniesieniu do kardiologicznych Pacjentów głównie) – serce sercu nierówne, wada wadzie nierówna, organizm organizmowi nierówny. Każdy jest unikalny i indywidualnie przebiega choroba. Spójrzcie na Wasze historie: jedna wada może przybierać różnych form. Nie budujmy wiedzy o chorobie swojego dziecka, bazując na historii innych. Nie zawsze są one takie same, mimo że, Wasze dzieci zmagają się z taką samą wadą. 

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz skorzystać z następujących znaczników HTML i atrybutów:: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>
*
*